Imieniny:

rozmawiaj <<< pogadaj   napisz >>> 

 

<WIĘCEJ>

 

SERWISY

PRAKTYCZNE INFORMACJE

OGŁOSZENIA DROBNE

MAPA

SPORT

ARCHIWUM

LINKI

 

--- SPORT ---

01.06.2006

INA GOLENIÓW - VICTORIA 4-0

Niegościnni okazali się piłkarze goleniowskiej Iny dla piłkarzy Victorii. W rozegranym wczoraj awansem meczu 33. kolejki Ina rozgromiła naszą drużynę 4-0. Pozostałe mecze w najbliższą sobotę.

INA Goleniów - VICTORIA Przecław 4-0 (3-0)

Bramki:

1-0 Pędziwiatr (5)

2-0 Michalski (35)

3-0 Hanuszkiewicz (39)

4-0 Sobański (62)
INA: Pakul - Gołaszewski, Winczewski, Sobański, Pędziwiatr (74. R. Paszkowski), Hanuszkiewicz (74. Makarewicz), Borek, Laskowski (66. Dobrowolski), Łuczak, Michalski (60. B. Paszkowski), Stefański.
VICTORIA: Figura - Gralewicz, W. Chromiński, J. Chromiński, Beczkowski, Astramowicz, Kosakowski, Jeziorek, Kuśmirek, Parada (74. Pawłowski), R. Piotrowski.

Oto co o meczu pisze dzisiejszy Głos Szczeciński:

Gospodarze rozpoczęli mecz z dużym animuszem, narzucając szybkie tempo gry rywalom. Już w 5. minucie pięknym uderzeniem popisał się Hubert Pędziwiatr. Przyjął piłkę na klatkę piersiową, ograł pilnującego go obrońcę i pewnie przymierzył z narożnika pola karnego w długi róg bramki strzeżonej przez Marcina Figurę, który był w tej sytuacji bez szans. Była to bramka z cyklu „stadiony świata”, jak ocenili kibice Iny.
Tylko trochę mniej efektowny był drugi gol. Piotr Michalski indywidualną akcję zakończył strzałem spoza pola karnego w krótki róg bramki Victorii. Jeszcze przed przerwą gospodarze podwyższyli rezultat na 3-0. Dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego, celnym strzałem głową na gola zamienił Piotr Hanuszkiewicz.
Pewni siebie goleniowianie zwolnili tempo gry w drugiej połowie. Zaprezentowali jednak w całym meczu niemal stuprocentową skuteczność wykorzystując wszystkie bardzo dobre okazje bramkowe. Czwarte trafienie to kopia gola Hanuszkiewicza - tym razem piłkę głową po wrzutce z narożnika boiska celnie uderzył Rafał Sobański. W końcówce honorowego gola mogli zdobyć też goście. Dobrą interwencją, po strzale z rzutu wolnego Rafała Piotrowskiego, popisał się jednak Paweł Pakul.
- W drugiej połowie dokonałem zmian w składzie, bo przy wysokim prowadzeniu chciałem dać pograć wszystkim piłkarzom - mówi Piotr Rast, trener Iny. - Victoria nie zagroziła nam w tym meczu i nasza wygrana nie podlegała dyskusji, choć przyznam, że tego dnia naszą silną stroną była skuteczność.

Po tej kompromitującej porażce Victoria spadła na 9. miejsce w tabeli.

własne, /www.glosszczecinski.pl/
 

 

 

 

 

 

 

 

--- KLUBY 4. LIGI ---